Nie masz czasu sprzedawać sam?

sty 17, 2014 · Time 4 min. czytania

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że brak czasu to jeden z największych problemów, który dotyka każdego z nas. „Gdyby doba miała 48 godzin…” – kto nigdy nie użył podobnego stwierdzenia?

Praca, dzieci, zakupy, codzienne obowiązki i chwila czasu dla siebie. Tak niejednokrotnie wygląda nasz dzień. A co w przypadku, gdy w naszym życiu muszą zajść poważne zmiany? I nie mam tu na myśli metamorfozy fryzury, wyboru ulubionej restauracji czy mechanika samochodowego. Chodzi o zmianę miejsca zamieszkania lub przeprowadzkę, co wiąże się ze sprzedażą i zakupem mieszkania.

To ciekawe, że w dobie ciągłej gonitwy i walki z czasem, często usiłujemy zająć się sprawami, które możemy zlecić innym. Może to nasza mentalność? Wszak „Polak potrafi”. Trudno się z tym nie zgodzić. Jednak, gdy przychodzi nam zmierzyć się z dość trudnym i zawiłym tematem sprzedaży naszego mieszkania, często okazuje się, że to nie brak umiejętności czy zdolności, a właśnie czas (a właściwie jego brak) stoi nam na przeszkodzie.

Jan Kowalski i jego perypetie ze sprzedażą

Statystyczny Kowalski, lat 35, żonaty, dwójka dzieci. Pracuje: 8.00 – 18.00 od poniedziałku do piątku. Ma niewiele czasu, żeby załatwić sprawy w banku, podskoczyć na pocztę, odebrać dzieci ze szkoły. Z wielkim trudem udaje mu się znaleźć na to wszystko choćby kilka chwil.

W pewnym momencie pojawia się wizja sprzedaży mieszkania. Kowalski zaczyna działać. Co robi? Spędza całe popołudnie (często niejedno), na jak najlepszym sfotografowaniu swojego „M”. Wystawia ogłoszenie: w gazecie, na portalach internetowych, rozpowszechnia informację wśród znajomych. I nagle pojawiają się „schody”, ponieważ zaczynają odzywać się telefony.

Bo jak nasz biedny Kowalski, który ma tak napięty harmonogram (kto z nas nie ma?), może pozwolić sobie na odbieranie licznych telefonów i umawianie się z ludźmi na spotkania? Musi oczywiście pokazywać mieszkanie w godzinach pasujących interesantom. Niestety w dzisiejszych czasach, kiedy każdy klient jest na wagę złota i trzeba się do nich dostosować zwłaszcza w kontekście czasu spotkania. Niejednokrotnie trzeba urywać się z pracy, narażać szefowi i po prostu tracić zlecenia, klientów, a co za tym idzie pieniądze. Zaraz, zaraz… Czy nie po to sprzedajemy mieszkanie, by je uzyskać? Coś tu nie gra. Napotykamy niezły paradoks!

Czy możemy coś z tym zrobić?

I cóż zrobić? Musimy rzucić wszystko i pędzić na spotkanie z – być może – tym jedynym klientem, który zakończy naszą gehennę. Rzeczywistość okazuje się jednak brutalna, bo takich spotkań i „ostatnich klientów” jest najpierw kilku, potem kilkunastu, a Kowalski nadal traci swój cenny czas. Nie wspominając już o nerwach i paliwie w baku (a to przecież pieniądze, a my chcemy sprzedać nieruchomość, by je zdobyć!!!)

Dlaczego więc nie wynająć kogoś, kto zrobi to za nas? Kogoś, kto poświęci swój czas i maksymalnie zaangażuje się w sprzedaż naszej nieruchomości. Kogoś, kto się na tym zna, bo zajmuje się tym zawodowo. Ten ktoś doradzi nam, jak zrobić to najlepiej, najefektywniej i jak uzyskać najlepszą cenę. A najlepsze jest w tym to, że zrobi to wszystko za nas. Jedyny czas, jaki będziemy musieli sobie wygospodarować, to czas na liczenie pieniędzy ze sprzedaży. To takie proste! Nie będziemy musieli bez przerwy kombinować i planować każdy swój dzień w niezwykłym pośpiechu. Zapomnimy co to stres i przestaniemy martwić się, że przez sprzedaż mieszkania zaniedbamy inne, równie ważne sprawy.

Dlaczego codziennie nie wstajemy skoro świt i nie pieczemy świeżutkiego bochenka chleba? Dlaczego, gdy zepsuje nam się samochód czy telewizor szukamy specjalisty, który pomoże nam sprawnie i szybko poradzić sobie z problemem? Bo najzwyczajniej w świecie nie mamy na to czasu! Z tego właśnie powodu korzystamy na co dzień z szeregu innych usług. A co najważniejsze, chcemy mieć  wszystko zrobione szybko i dobrze. Pozostaje tylko podstawowa sprawa. Trzeba znaleźć kogoś, kto szybko i zawodowo nas wyręczy i problem zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale chyba z tym nikt nie będzie miał problemu… Prawda?

Może to też Ci się spodoba

Czy Freedom Nieruchomości ma doświadczenie we współpracy z inwestorami?

Czy Freedom Nieruchomości ma doświadczenie we współpracy z inwestorami?

Na jakie szkolenia może liczyć pośrednik nieruchomości?

Na jakie szkolenia może liczyć pośrednik nieruchomości?

Pewny wybór 14: Umowa przedwstępna – kiedy ją podpisać i w jaki sposób ?

Umowa przedwstępna – kiedy trzeba, a kiedy warto ją podpisać? W jaki sposób to zrobić i jakie powinna zawierać elementy? 

Chcesz sprzedać nieruchomość?

Napisz do nas

    Proszę o zaznaczenie zgody.