Każdą firmę to czeka!

Łukasz Kruszewski

Dyrektor Zarządzający / Co-CEO, CMO & CTO

paź 03, 2025 · Time 8 min. czytania

Zapisz się na nasz newsletter

    Proszę o zaznaczenie zgody.

    Potwierdzam, że zapoznałem/am się z Polityki prywatności i klauzulą informacyjną Freedom Nieruchomości sp. z o.o. oraz jej partnerów franczyzowych (współadministratorów)

    Od chwili, gdy otwieramy oczy i zaczynamy zdawać sobie sprawę ze świata, który nas otacza, towarzyszą nam dwie siły: strach i lęk. Obok ciekawości, zdumienia czy fascynacji – to właśnie one są motorami napędowymi naszej psychiki.

    Wielki znak… ?

    Strach zawsze wiąże się z czymś konkretnym i realnym. To reakcja na bodziec, który istnieje i który można wskazać palcem. Boimy się wściekłego psa, ciemnej uliczki, spadającego przedmiotu, ostrza noża. Strach ma swoją twarz i swoje imię – dlatego choć bywa paraliżujący, jest namacalny i uchwytny.

    Lęk jest inny – bardziej podstępny. Nie ma wyraźnego obiektu, na którym można by się skupić. To nieokreślony niepokój, mroczne przeczucie, poczucie zagrożenia, którego nie potrafimy nazwać. Lęk działa silniej niż strach, bo drenuje nas od środka – wyobraźnia tworzy wówczas obrazy gorsze niż jakiekolwiek realne niebezpieczeństwo. Lęk to nie pies, który szczeka i odsłania kły, lecz mgła, w której czai się „coś” – nie wiemy co, ale czujemy, że może być groźne.

    Dziś żyjemy w miksie strachu i lęku spowodowanym dwoma siłami. Strach ma twarz sztucznej inteligencji – AI, która jest realna, obecna, wymierna. Lęk natomiast tli się w pojęciu transformacji – nieuchwytnej, ale nieuniknionej zmiany. Bo taki czas nas czeka. Znowu.

    Podczas debaty „Nowa Rzeczywistość Pośrednictwa: Innowacje i Technologie”, która odbyła się w trakcie jubileuszu 15-lecia Freedom 18.09.2025 w Zamku Ryn padły pytania o przyszłość rynku nieruchomości, o roli agenta w świecie coraz szybciej rozwijającej się technologii i o to, jakie zmiany czekają nas – jako ludzi, organizacje i całe społeczeństwo.

    Czeka nas transformacja – tak na polu zawodowym, jak i prywatnym, kulturowym, cywilizacyjnym, gospodarczym czy wreszcie czysto ludzkim – transformacja „ja”. Dotyczy ona zarówno nas osobiście, jak i firm, w których pracujemy, które zarządzamy, które budujemy.

    Rozmawiali eksperci od ekonomii, psychologii, marketingu i biznesu – Artur Nowak-Gocławski (Prezes Zarządu ANG Odpowiedzialne Finanse), dr hab. Katarzyna Sekścińska, prof. UW (psycholożka i ekonomistka, specjalistka w zakresie finansów behawioralnych), prof. dr hab. Robert Kozielski (CEO questus) oraz Łukasz Szymak (CEO Grupy Morizon-Gratka) – każdy z nich patrzył na transformację z innej perspektywy.

    Dziś nasze głowy zaprząta AI – pytanie, czy i komu zabierze pracę, oraz, jak się dostosować. Sam fakt, że powstają inicjatywy takie jak „Umiejętności Jutra AI” od Google, pokazuje, jak bardzo ten świat staje się innym światem.

    Co się zmienia

    Podczas debaty mocno wybrzmiało, że przyszłość firm będzie kształtowana przez dwie perspektywy – klientów i pracowników.

    Klienci są dziś coraz bardziej wymagający i mają niemal nieograniczony dostęp do informacji. Dlatego sukces firm – i ludzi, którzy je reprezentują – będzie zależał od umiejętności dopasowania się do indywidualnych potrzeb, od personalizacji doświadczenia, do oferowania unikatowej wiedzy płynącej z praktyki. Klienci nie szukają już sprzedawcy – oczekują doradcy, eksperta, przewodnika. Wartością staje się wiarygodność, otwartość i umiejętne korzystanie z nowych technologii, w tym AI, by wzmocnić relacje.

    Pracownicy oczekują dziś czegoś więcej niż tylko wynagrodzenia i zgodności pracy z kompetencjami. Chcą poczucia sensu, możliwości rozwoju, by praca była źródłem wzmocnień i potwierdzenia ich wartości. Chcą się utożsamiać z miejscem, w którym pracują, i z jego kulturą. Firmy, które potrafią łączyć wartości organizacyjne z wartościami pracowników, dają przestrzeń na pasje i tworzą realną kulturę współuczestnictwa – właśnie one przyciągają i zatrzymują talenty. A młode pokolenie, które łatwo zmienia pracę, potrafi też być niezwykle lojalne, jeśli poczuje się częścią czegoś większego.

    Co czeka każdą firmę?

    Jedno. Głęboka transformacja w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: jakie miejsce chce zająć w głowach i sercach swoich pracowników, partnerów, klientów.

    Dziś firmy mogą koncentrować się na takich aspektach, jak: co w organizacji powinno liczyć się pozafinansowo, jak skalować biznes korzystając z AI, w czym upatrywać siły relacji z konsumentami – jak wykorzystywać autentyczność – i wreszcie, jak budować firmę, która ma przestrzeń na culture branding. To ogromnie ważne tematy, wokół których powstają prace, publikacje, konferencje.

    Ale to, co zaczyna być naprawdę kluczowe – ponieważ zmieniają się wzorce konsumpcyjne i system wartości formułowany jest na nowo – to pytanie: w jaki sposób nadawać sens temu, co tworzymy i w czym współuczestniczymy.

    Nowe wyzwanie: sensemaking

    I właśnie tutaj pojawia się koncepcja culture brandingu. Douglas B. Holt w książce How Brands Become Icons pokazywał, że marki mogą stać się nośnikami kultury – symbolami odpowiadającymi na napięcia społeczne i aspiracje ludzi. Bo w świecie niepewności ludzie szukają w firmach nie tylko produktów, ale drogowskazów – sposobu, by nadać znaczenie codzienności. Dziś to już nie teoria, lecz trend, który przemienił się w sensemaking – sztukę nadawania sensu temu, co robimy i w czym uczestniczymy.

    Nike stale zmienia się, pozwalając ludziom customizować swoje produkty (Nike By You), otwierając się na współpracę z influencerami i artystami, a nawet dopuszczając twórczą ingerencję w swój znak – kultowy swoosh. To już nie marka w klasycznym rozumieniu, ale platforma kulturowej współpracy i ekspresji.

    Podobną drogą idą inne firmy. Patagonia całą własność oddała planecie – zyski w całości wspierają walkę ze zmianami klimatu. LEGO Ideas pozwala fanom wymyślać zestawy, które później trafiają do sprzedaży – z nazwiskiem twórcy na pudełku.

    To właśnie jest culture branding – budowanie marki jako symbolu kulturowego, a nie tylko produktu – i jednocześnie sensemaking: pomaganie ludziom zrozumieć świat, odnaleźć w nim siebie i poczuć, że uczestniczą w czymś większym.

    Na czym naprawdę się dziś skoncentrować?

    Transformacja, przed którą stoimy, nie sprowadza się tylko do wdrażania nowych technologii, podnoszenia wyników, osiągania KPI czy skalowania modeli biznesowych. To przede wszystkim transformacja kulturowa – pytanie o to, jak bardzo firma otwiera się dla swoich klientów i pracowników, aby ją współtworzyli. Jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Dopiero dzięki temu można kreować ekonomiczne miary wzrostu.

    Dlatego wierzę, że przed nami prawdziwy sprawdzian firm, które potrafią stworzyć przestrzeń wspólnych wartości – marek, które nie tylko sprzedają, ale przede wszystkim nadają sens temu, co robimy razem.

    To właśnie jest nasza transformacja: sztuka bycia drogowskazem w świecie pełnym niepewności, pomagania ludziom odnaleźć znaczenie w codzienności i poczuć, że uczestniczą w czymś większym niż oni sami.

    Nasza lekcja?

    Dziś firma nie może być skorupą, za którą chowa się Zarząd w trudnych momentach. Własność firmy to nie tylko udziały – to realne zaangażowanie ludzi wokół.
    To najważniejsza praca domowa, która przed nami stoi.

    W świecie, w którym technologia zmienia wszystko, najbardziej liczy się to, co nadaje sens temu, co robimy – RAZEM.

    Firma nie jest już tylko miejscem pracy ani maszyną do budowania kapitału. To wspólnota – przestrzeń, w której ludzie odnajdują część siebie, swoich wartości i aspiracji. Jeśli nie stanie się częścią nas, pozostanie tylko pustą strukturą.

    Dlatego pytanie nie brzmi:
    Jak przystosować się do AI i zdobyć umiejętności jutra lecz co zrobić, aby budować miejsce, które nadaje sens i sprawia, że chcesz być jego częścią?

    To droga, która stoi dziś przed każdą firmą – i której nie da się już ominąć.

    Może to też Ci się spodoba

    Protokół zdawczo-odbiorczy mieszkania – co nalezy o nim wiedzieć?

    Jesteś blisko sprzedaży nieruchomości i chcesz ograniczyć wszelkie możliwe nieporozumienia? Spisz dokładny protokół zdawczo-odbiorczy mieszkania! Zobacz, co należy o nim wiedzieć.

    10 lat w sieci – jubileusz oddziałów Freedom Nieruchomości

    W 2024 roku świętujemy 10-lecie istnienia pierwszych oddziałów sieci Freedom Nieruchomości. Z tej okazji zapytaliśmy dyrektorów wyróżnionych biur o ich wspomnienia, refleksje i kluczowe momenty, które wpłynęły na rozwój ich oddziałów oraz całej marki przez ostatnią dekadę. Przeczytaj, jak ostatnie lata zmieniały oblicze naszej sieci.

    wojciech-szymanski-freedom
    gru 10, 2024 · 7 min. czytania Wojciech Szymański

    W co inwestować pieniądze?

    Pytanie, w co warto zainwestować pieniądze, pojawia się od zawsze – i to naprawdę często. Nie ma w tym nic dziwnego. W sytuacji, gdy wciąż tracimy na zgromadzonych środkach finansowych na lokacie bankowej, zaczynamy zastanawiać się, w co zainwestować posiadany kapitał. Odpowiedź na to kluczowe pytanie będzie niejedna i nie taka oczywista, jak mogłoby się […]

    Zapisz się na nasz newsletter

      Proszę o zaznaczenie zgody.

      Potwierdzam, że zapoznałem/am się z Polityki prywatności i klauzulą informacyjną Freedom Nieruchomości sp. z o.o. oraz jej partnerów franczyzowych (współadministratorów)