Freedom & Otthon Centrum Mega Meeting – Budapeszt, 28–30 października 2025
Od 28 do 30 października agenci oddziałów własnych Freedom spotkali się w Budapeszcie z liderami sprzedaży Otthon Centrum, naszego strategicznego partnera z Węgier. Przez kilka dni odbywały się warsztaty i rozmowy o skutecznych transakcjach, cross-sellingu oraz komunikacji w social media. Zespoły wymieniały doświadczenia i omawiały rozwiązania, które sprawdzają się w codziennej pracy agentów. Nie zabrakło też wspólnego zwiedzania Budapesztu i czasu poza biurem.
Zapytaliśmy kilku uczestników spotkania o ich wrażenia i spostrzeżenia po wizycie na Węgrzech: o to, jakie różnice zauważyli między rynkami, które praktyki z pracy agentów nieruchomości Otthon Centrum mogą sprawdzić się w Polsce oraz jakie wnioski wynieśli ze wspólnych rozmów i warsztatów.
Główną różnicą między rynkiem polskim i węgierskim jest jego skala i koncentracja. Na Węgrzech dominuje Budapeszt. To tam skupia się większość rynku. W Polsce mamy kilka dużych ośrodków i znacznie większą liczbę mieszkań, ok. 16 mln wobec 5 mln na Węgrzech. Ograniczona podaż nowych inwestycji w Budapeszcie sprawiła, że bardzo silnie rozwinął się tam rynek wtórny.
To, co szczególnie robi wrażenie, to skala współpracy między agentami i udział transakcji wiązanych. Klienci często kupują mieszkania prezentowane przez innych agentów, co przyspiesza sprzedaż i zwiększa dopasowanie ofert do potrzeb. To esencja pośrednictwa, czyli skuteczne kojarzenie stron. Takie podejście rozwijamy także we Freedom, bo wymaga ono dużej sieci, wspólnego systemu i kultury współpracy.
Z pracy agentów Otthon Centrum zapamiętałem trzy rzeczy: pasję i chęć ciągłego rozwoju, różnorodność stylów działania przy zachowaniu wspólnych standardów oraz dojrzałe podejście do zarządzania czasem poprzez współpracę z asystentami. To inspirujące rozwiązania, które świetnie przekładają się na skuteczność w codziennej pracy.
Podczas spotkania szczególnie mocno wybrzmiał temat transakcji krzyżowych, które w najlepszych biurach stanowią nawet 35–65% wszystkich sprzedaży. To pokazuje, jak duży potencjał tkwi we współpracy między agentami. W modelu sprzedaży Otthon Centrum każda oferta należy do całej sieci, dzięki czemu agenci aktywnie szukają klientów również na nieruchomości swoich współpracowników. Kultura współdziałania zwiększa skuteczność i stanowi silny argument przy pozyskiwaniu ofert na wyłączność. Warto też rozwijać współpracę z deweloperami, ponieważ w najlepszych biurach Otthon Centrum znaczną część przychodów generuje rynek pierwotny. To obszar, który w naszej sieci ma duży potencjał rozwoju i może ograniczyć odpływ klientów dokonujących transakcji poza Freedom. Ciekawym rozwiązaniem jest również zatrudnianie asystentów przez najbardziej zapracowanych agentów, co pozwala im skupić się na działaniach sprzedażowych i rozwoju relacji z klientami.
Wyjazd do Budapesztu był konkretną lekcją rynku: dużo rozmów, praktyka bez lukru i spojrzenie na to, jak działa Otthon Centrum od środka. Na tym tle dostrzegam kilka różnic. W Polsce dominuje popyt end‑user czyli pierwsze mieszkanie, poprawa warunków życia. W Budapeszcie większy udział mają inwestorzy nastawieni na najem krótko‑ i długoterminowy. Taki profil klienta wymusza u nas pełne prowadzenie klienta przez proces: bezpieczeństwo, jasne etapy i spokój, że nie „nadepnie na minę”. Najmocniejsza lekcja z węgierskich zespołów? Współpraca. U nas też jest, ale ich poziom koordynacji i dzielenia się robi realną różnicę. Takie wyjazdy zwiększają nasze kompetencje i wiedzę, dzięki czemu z dnia na dzień stajemy się jeszcze bardziej kompetentni dla naszych klientów.
Na Węgrzech wyraźnie widać wysoki profesjonalizm agentów. To specjaliści, którzy odpowiadają za dużą część rynku i działają w silnych, rozpoznawalnych sieciach. W Polsce rynek jest większy, ale bardziej rozproszony, a świadomość roli agenta dopiero rośnie. Odniosłam wrażenie, że na Węgrzech sieć poleceń i rozpoznawalność marek biur nieruchomości są silniejsze. Dlatego uważam, że w Polsce zdecydowanie warto byłoby mocniej rozwinąć ideę transakcji krzyżowych. Wśród agentów na Węgrzech naprawdę czuć ducha partnerstwa, chętnie dzielą się klientami i informacjami, co znacząco podnosi skuteczność sprzedaży. Zwróciłam też uwagę na to, jak aktywnie węgierscy agenci działają w mediach społecznościowych, często przy wsparciu specjalistów. To ogromny atut, który zwiększa rozpoznawalność marki osobistej i świadomość klientów.
Nie zauważyłem dużych różnic między polskim a węgierskim rynkiem nieruchomości. Oba dynamicznie rosną, mają duży udział inwestycji deweloperskich i rosnącą rolę pośredników. Wyraźne różnice dotyczą natomiast stylu pracy agentów. W Polsce dominują umowy na wyłączność i kompleksowa obsługa mniejszej liczby ofert, co zapewnia kontrolę i komfort pracy, ale ogranicza skalę działania. Na Węgrzech agenci częściej podpisują umowy otwarte, aktywnie pracują z klientami poszukującymi i szerzej współpracują z innymi pośrednikami, dzięki czemu realizują więcej transakcji, mimo niższych prowizji. Idealnym rozwiązaniem byłoby połączenie obu modeli: większej współpracy i aktywności w poszukiwaniu klientów po stronie polskiej oraz wprowadzenie elementów pracy na wyłączność i wyższych prowizji po stronie węgierskiej.
Rynek nieruchomości na Węgrzech jest znacznie bardziej scentralizowany, większość transakcji koncentruje się w dużych miastach, zwłaszcza w Budapeszcie. W Polsce natomiast obrót jest bardziej rozproszony, bo znaczącą część sprzedaży stanowią nieruchomości spoza głównych aglomeracji. Węgierscy agenci w dużym stopniu współpracują z deweloperami, w niektórych biurach nawet 70% sprzedaży pochodzi z rynku pierwotnego. My z kolei wyróżniamy się w pełni wyłącznościowym modelem współpracy z klientami, co buduje naszą przewagę i profesjonalny wizerunek. Ciekawym kierunkiem rozwoju w Polsce mogłoby być też częstsze dzielenie się ofertami między oddziałami, nawet kosztem nieco mniejszego zysku jednostkowego, ale z ogromną korzyścią dla klientów i wizerunku całej marki.
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi!
Spodobał Ci się artykuł?
Podziel się z innymi!
Link skopiowany
Może to też Ci się spodoba
Nysa – nowy oddział Freedom Nieruchomości!
Do sieci Freedom Nieruchomości dołączył nowy franczyzobiorca, Piotr Stokłosa, który z początkiem marca otworzył nowy oddział w Nysie, zapewniając tym samym łatwiejszy dostęp do profesjonalnych usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami mieszkańcom miasta i okolic. Nowe oddziały powstały także w Bielsko-Białej i Konstancinie-Jeziornej. Franczyzobiorcy Freedom mogą liczyć m.in. na sprawdzony model biznesowy, system szkoleń i profesjonalny […]
Kariera w Nieruchomościach 25: Każda rozmowa z klientem coś buduje. Albo relację, albo doświadczenie
Po latach pracy w administracji sądowej Marek Lubasiński postanowił całkowicie zmienić swoją ścieżkę zawodową i wejść do świata nieruchomości. W podcaście „Kariera w Nieruchomościach” opowiada o tym, jak bez wcześniejszego doświadczenia zbudował swoją markę od zera. Dla Marka kluczowe są relacje, codzienna konsekwencja i umiejętność wyciągania wniosków z każdej rozmowy – nawet tej zakończonej odmową.
Zmiany w prawie budowlanym. Zapowiedź sejmu. Przegląd prasy 25.03.2024
Poprawa sytuacji mieszkaniowej jest potrzebna jak najszybciej. Należy zwiększyć dostępność mieszkań. W związku z tym jeszcze w tym roku Sejm ma uchwalić ma pakiet ustaw dotyczących trzech obszarów. Dowiedz się, jakich!